STYCZEŃ 420

Trzeci miesiąc przygotowań do wiosennych startów za mną. Na liczniku przebiegnięte kolejne 420km. Więcej nabiegałem tylko w lutym 2016 (480) co zakończyło się ostrym przetrenowaniem, więc wzmagam czujność. Mam wrażenie, że jestem jednak w zupełnie innym miejscu niż roku temu. Po pierwsze zyskałem na pewno przez ten rok większą odporność na zwiększony kilometraż. Obecnie trenuje zazwyczaj 7 razy w tygodniu więc o jedną jednostkę więcej. Pozostawiam też sobie większą rezerwę w treningach, nie „cisnę” tak mocno jak przed rokiem, wiedząc, że najcięższa robota jeszcze przede mną. Dzięki temu nie czuję się przemęczony i mam spore możliwości podkręcenia śruby.

Ze względu na mocne mrozy w styczniu, dużo biegałem na bieżni mechanicznej. Niestety moja domowa jest nieco rozkalibrowana (zna ktoś specjalistę który naprawia takie rzeczy???) Obliczyłem, że o ok 6-7% zaniża prędkość więc odpowiednia ją podkręcam. Robiłem na niej niektóre spokojne wybiegania i niemal wszystkie ciągłe biegi po 12-15km w tempie ok 4:00/km. Poza tym moje główne akcenty to krótkie zabawy biegowe i 200, 300 metrowe podbiegi i tu już leciałem wszystko w plenerze nie zważając na warunki atmosferyczne. Kilka treningów niestety było mocno kacowych, bo były koncerty, imprezy i kilka męczących wyjazdów. Pod tym względem nie jestem dumny z tego miesiąca.

Mimo, że w styczniu zrobiłem co trzeba biegowo, zdecydowanie bardziej byłem skoncentrowany na nowej płycie. Zapowiadałem, że będzie pół na pół – biegowo-życiowa i o dziwo udaje mi się to realizować. Po pierwsze – ogłoszony pod koniec roku termin premiery – 26 marca (dzień poznańskiego półmaratonu) wydaje się niezagrożony. Po drugie już po roboczych wersjach piosenek wiem, że będzie ok 12-14 tracków z czego 6-7 o bieganiu. Jak można nagrać tyle numerów na taki temat zapyta ktoś? Ano można! Jeśli coś staje się taką pasją i ważną częścią życia to żaden problem. Będzie więc piosenka o pogoni za życiówkami, o samej przyjemności jaką daje trening, o biegowych marzeniach (Dwa30) o poświęceniu jakie trzeba włożyć w osiąganie mocnych wyników, a nawet o…maratońskiej ścianie (taka true story po zeszłorocznym maratonie w Gdańsku) No i jeszcze niemalże klubowy remix flagowego numeru Muzyka, Sport, Motywacja. Nagrania trwają! Do tytułowej Życiówki powstanie także teledysk o czym więcej informacji już niebawem!

IMG_4699