MOJE DWA SZLEMY czyli BALTIC CUP i BESKID CUP 2014

Choć to tylko amatorskie przebijanie piłeczki tenisowej nie zdajecie sobie sprawy ile satysfakcji dały mi ostatnie sukcesy na korcie czyli zwycięstwa w dwóch turniejach artystów w Pogorzelicy (BALTIC CUP) i w Jaworzu (BESKID CUP) Po pierwsze zrealizowałem swój plan sprzed roku, kiedy zatrzymywałem się na półfinałach i postanowiłem zrobić krok do przodu. Po drugie spełniłem swoje sportowe marzenia z dzieciństwa bo cała oprawa, dekoracja, mnóstwo kibiców sprawiło, że czułem się jak zawodowiec walczący na korcie. Po trzecie dwukrotnie w finale pokonałem odwiecznego rywala z którym dotychczas przegrywałem czyli „kortowego lisa” Marcina Dańca. Przy tym świetnie bawiłem się w towarzystwie innych artystów-tenisistów m.in. Krzysztofa Respondka, Tomka Stockingera, Pawła Orleańskiego, Wojtka Dąbrowskiego, Roberta Janowskiego czy dostojnego Jana Englerta.

Wielką kulminacją i finałem tenisowego sezonu będzie Trzeci Wielki Szlem Artystów czyli turniej przy okazji zawodowego challengera PEKAO OPEN w Szczecinie (8-14.09) Tam zjawię się 13 września z całym MEZOBANDEM i zagramy koncert w przeddzień wielkiego finału, w którym oczywiście zamierzam się znaleźć J Przesłanie jest proste. Trening naprawdę działa, forma jest i obawiam się czy w przyszłym roku zostanę zaproszony, bo wśród uczestników wiekowo jestem raczej juniorem 😉 Chyba, że uda mi się w końcu namówić choćby Libera i Sylwię Grzeszczak, żeby dołączyli do grona uczestników, bo wiem, że przebijają sobie dla przyjemności. Skład byłby nieco odmłodzony.Tak czy owak, mam nadzieję, że coraz więcej młodych ludzi będzie chwytać za rakiety!