side menu ON side menu OFF

Manager
698 334 585
manager@mezo.pl

TEZA MEZA

Kilka tygodni temu po powrocie z Nowego Jorku, gdzie Polonia była bardzo gościnna (szczegóły w poprzednim poście) postanowiłem nałożyć sobie „limity alkoholowe”, dzięki którym zachowam większą higienę życia i będę lepszym biegaczem. Prosta zasada. Piję maksymalnie raz w tygodniu. Winko na pół z żoną. Wyjątkami są dni koncertowe, kiedy mogę wypić jedno wino lub 3 […]

Wiosna nie sprzyja dyscyplinie. Nie wiem czy też tak macie, ale mi trudniej zachować rytm, regularność i umiar gdy za oknem więcej słońca i ciepła. Maj był właśnie taki: chciałem mocno potrenować mimo wielu wyjazdów, trzymać fason w jedzeniu i piciu i być mocny w swych postanowieniach – niestety zupełnie się to nie udało. Skłoniło […]

Muszę podzielić się z Wami tragikomicznym wydarzeniem jakie miało miejsce dziś podczas mojego porannego treningu. Myślę, że to problem wielu biegaczy-amatorów i może będzie przyczynkiem do większej dyskusji. Otóż aby odmulić się po maratonie dziś miałem pierwszy akcent szybkościowy czyli główną częścią treningu było 15 odcinków po 200m z przerwą 200m w truchcie. Taki trening […]

Choć mój maratoński dramat rozegrał się w okolicach stadionu Lechii Gdańsk, najlepszą alegorię mojego stanu ducha odnalazłem w wyniku wieczornego meczu Lech Poznań – Legia Warszawa. Podobnie jak piłkarze z mojego rodzinnego miasta rozegrałem tego dnia niezłe zawody, podobnie jak oni walczyłem do końca i… podobnie jak oni poległem w samej końcówce. I podobnie jak […]

Uff… Już po wszystkim! Choć start docelowy w maratonie dopiero za 2 tygodnie w Gdańsku wiem, że wczoraj przeżyłem najbardziej ekscytujący dzień w tym roku i jeden z najciekawszych w życiu. Premiera płyty „ŻYCIÓWKA”, start w poznańskim półmaratonie i koncert na mecie biegu – wszystko skumulowane w jeden piękny, słoneczny poranek 26 marca 2017. Wczoraj […]

Gotowi do wiosennych startów? Ja jeszcze nie bardzo… W lutym zrobiłem wszystko co planowałem, ale z formą póki co nie wystrzeliłem. Dwa tygodnie byłem przeziębiony. Skupiałem się głównie na pracy nad płytą, a treningi po prostu zaliczałem bez większego zaangażowania. Alkoholu też nie zredukowałem tak jak planowałem, stąd kilka kacowych jednostek treningowych. Ilościwo oscylowałem wokół […]

 Page 4 of 11  « First  ... « 2  3  4  5  6 » ...  Last »