Tydzień do najważniejszego startu w tym roku – Poznań Maratonu 2016. Polecę w swoim mieście, tu gdzie w 2002 roku ukończyłem swój pierwszy maraton, bez niemal jakiegokolwiek przygotowania, tu gdzie rok temu, świadomie już mocno trenując, ustanowiłem swój dotychczasowy rekord życiowy – 2h 55min. Jednocześnie mijają właśnie 2 lata odkąd biegam regularnie i metodycznie, nastawiony na bicie kolejnych życiówek i odkąd obrałem drogę ambitnego amatora. Statystycznie rok był rekordowy. Wykonałem 284 treningi biegowe (średnio 5,56/tyg.), 44 razy wybrałem się na siłownię i 16 razy wychodziłem na kort pograć w mojego ukochanego tenisa.

Mój roczny kilometraż zwiększyłem w stosunku do poprzedniego roku zdecydowanie. Licznik wybił 3737km w stosunku do ok 2600km w roku ubiegłym. Średnio daję to 311km na miesiąc i 73km tygodniowo. Nie przywiązuje się szczególnie do tych liczb, choć lubię je analizować. Wiem, że nie liczy się ilość, ale jakość, ale sama wzrastająca objętość treningowa też coś mówi.  Zajawka nadal rośnie, widzę nadal mnóstwo elementów, które powinienem poprawić by stać się szybszym zawodnikiem. Mam też już nieco doświadczenia i jeden poważny kryzys za sobą.

Na dzień dzisiejszy czuję się świetnie. Nie dokucza mi żadna kontuzja. Porównując sytuację z wiosną, gdzie byłem mocno przeciążony i pospinany mimo, że wykonałem wcześniej kawał dobrej roboty dziś czuję się mocny, zdeterminowany i nawet jeśli nieco niedotrenowany, to głodny startu i weryfikacji na co mnie stać. Półmaraton w Swarzędzu tydzień temu (czas 1h 19min) pokazał jasno,  że mogę celować w złamanie 2h 50min w maratonie. I tego się trzymam. Cel to przebiec cały dystans w tempie w okolicach 4:00/km, a jeśli zostanie coś mocy przyspieszyć na ostatnich kilometrach.

Najważniejsze, żebym w dniu zawodów był świeży i gotowy toteż skupiam się teraz na regeneracji, zacząłem prace nad nową płytą,  czytam motywacyjne książki (po „Wadze startowej”  w tym tygodniu zaczynam” Jak bardzo tego chcesz”) a na treningach tylko truchtam ładując akumulatory na niedzielę 9 października! To na pewno będzie wielkie święto biegania w Poznaniu, mam nadzieję, że posypią się życiówki! Do zobaczenia na starcie!

swaj swaj_2Swarzędz Półmaraton 25.09.2016 czas: 1:19:11