side menu ON side menu OFF

Manager
698 334 585
manager@mezo.pl

photo

NIE JEST FAJNIE GDY ŚCIANA CIĘ DOPADNIE

Zawsze staram się szukać jasnej strony każdego zdarzenia. Wczorajszy maraton kosztował mnie mnóstwo sił. Mimo, że nie zrobiłem życiówki cierpiałem w nim jak nigdy przedtem. Już na 30km dopadła mnie straszliwa ściana. Tempo z każdym kilometrem leciało na łeb, na szyję. Wytrzymałem jednak do końca, zawalczyłem na finishu  i na pocieszenie złamałem 3 godziny. Wiedziałem, że dałem z siebie wszystko na co było mnie stać. Choć obiektywnie wynik jest porażką, muszę brać pod uwagę to że jeszcze kilka tygodni temu myślałem poważnie, żeby odpuścić ten start. Na treningach nie potrafiłem przebiec kilku kilometrów tempie 4:05/km. Wczoraj trzymałem to tempo do 30km… A potem pięknie cierpiałem… 🙂

Niestety są momenty w treningu kiedy po prostu przychodzi dołek i trzeba go przeczekać. Na pewno należy też wyciągnąć wnioski. W bieganiu nie można pewnych rzeczy zaplanować. Tak naprawdę jestem ”świeżakiem” w tej dziedzinie i teraz dopiero dochodzi do mnie ta brutalna prawda. Nie zamierzam jednak rezygnować i choć dziś wszystko boli jak tylko dojdę do siebie wracam do treningów i latem chcę być jak najmocniejszy. Będę też częściej brał udział w zawodach na 5 i 10km. Cieszę się, bo nie są to tak eksploatujące dystanse jak maraton i można właściwie z tygodnia na tydzień gdzieś startować.  Myślę, że w bieganiu nadal wiele dobrego przede mną!

IMGL6896 IMGL6957 IMGL7056 IMGL7063 IMGL7066 IMGL7164 IMGL7423 IMGL7426 IMGL7429 IMGL7436 IMGL7534

fot. Kamil Nagórek